poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Himba


Chcę Wam opowiedzieć o wyjątkowym plemieniu afrykańskim.

Himba mieszkają na północy Namibii przy granicy z Angolą.

Jest ich około 50 tysięcy.

My odwiedziliśmy jedną z wiosek Himba.

To było super przeżycie, Himba malują swoje ciała ochrą z glina, dlatego ich ciała mają wyjątkowy kolor.

Dziewczyny mają też włosy wysmarowane gliną z ochra i noszą tylko spódniczki.

Uwielbiają biżuterię którą same robią ( ja kupiłam sobie w tej wiosce trzy bransoletki )

W czasie naszej wizyty rozdaliśmy dzieciom Himba bardzo dużo słodyczy, zeszytów i kredek. 

Dostali też od nas piłkę.

Dzięki tej wizycie zobaczyłam jak żyją plemiona afrykańskie.

To było niezapomniane przeżycie, zapamiętam je na zawsze.








Zakurzona Namibia

Codziennie jeździmy dużo samochodami.

Żeby zobaczyć Namibię trzeba pokonywać setki kilometrów.

Drogi w tym kraju są najczęściej piaszczyste. Strasznie się kurzy nasz samochód i wszystko co w nim jest.

Nasze bagaże musimy wkładać w worki foliowe żeby nie były całe brudne.





niedziela, 24 sierpnia 2014

Mecz Polska Namibia

To była niesamowita przygoda.

Dotarliśmy do miasteczka Khorixas i postanowiliśmy zagrać mecz piłkarski z miejscowymi chłopakami.

Pojechaliśmy z nimi na stadion i okazało się że będziemy grać z I - ligową drużyną namibijską.

Bardzo się bałam że nie damy rady i przegramy. W naszej drużynie zagrało siedem osób ( w tym jedna dziewczyna, Weronika ) plus czterech miejscowych chłopaków.

Ja zajęłam się kibicowaniem razem z mamą i innymi dziewczynami.

Mecz był super, nasi grali świetnie i udało nam się zremisować 1:1.

Bramkę dla nas strzelił Kuba - mój brat.

Potem były rzuty karne w których byliśmy lepsi.

To był chyba pierwszy mecz w historii Namibii i Polski !!!





niedziela, 17 sierpnia 2014

200 tysięcy fok

Dzisiaj oglądałam foki. Pojechaliśmy na plażę Cape Cross, gdzie mieszka 200 tysięcy fok.

Foki to bardzo ciekawe zwierzęta. Widziałam bardzo dużo małych foczek, które niedawno się urodziły,

Niektóre piły mleko mamy, inne się bawiły i poruszały szybko po piasku.

Drugą atrakcją dnia było Wybrzeże szkieletów.

To miejsce nad oceanem, gdzie w dawnych czasach na piasku zatrzymywały się statki prawdziwych piratów.

Sama widziałam dzisiaj jeden taki statek.







Surokatki i flamingi

Kolejnego dnia jechaliśmy 300 km. Zatrzymaliśmy się w lodge'u żeby się czegoś napić.

Poszłam oglądać widoki i zobaczyłam 3 surykatki. Te małe zwierzątka są bardzo słodkie, stają na tylnych łapkach, a najfajniejsze było to że w ogóle się nas nie bały i mogliśmy je długo oglądać.

Tego dnia widziałam jeszcze duże stado różowych flamingów.





Pustynia Namib

To miało być jedno z najpiękniejszych miejsc podczas naszej wyprawy. I tak było.

Najpierw dotarliśmy do parku narodowego. Po wjeździe zaczęła się bardzo piaszczysta droga z hopkami.

Siedziałam z tyłu z mamą i strasznie podskakiwałam.

Po drodze widzieliśmy różne rodzaje antylop.

Potem poszliśmy na pustynie, chodziliśmy po wydmach a potem z nich zbiegaliśmy.

Buty mieliśmy pełne piasku .......








Dziurawe koło

Drugiego dnia rano tata poszedł zobaczyć wschód słońca.

Przechodząc obok naszego auta zobaczył dziurę w oponie.

Pobiegł do nas i nam o tym powiedział.

Potem mój tata razem z Namibijczykami musiał wymienić koło.

Pojechaliśmy na pierwszą wycieczkę.




Pierwszy spacer w Namibii

Po przyjeździe do hotelu poszliśmy na spacer. Widzieliśmy bardzo dużo ciekawych rzeczy.

Była tam jedna rzecz, która mnie bardzo zainteresowała. Zobaczyłam stado antylop Oryx.

To były pierwsze zwierzęta, które zobaczyłam w Afryce.

Bardzo fajne było to, że kiedy się od nich oddalałam one szły za mną.




Dotarliśmy !!!

Za nami podróż do Afryki, najpierw lot do Frankfurtu, a następnie pięknym samolotem Air Namibia do stolicy Namibii, Windhoek.

Potem dostaliśmy samochód i musieliśmy go spakować


Potem musieliśmy zabrać do samochodu bardzo dużo rzeczy, lodówkę, stolik, krzesła, namiot, śpiwory. Będziemy spać jedną noc pod namiotem, ale o tym opowiem Wam później.

O 09.00 ruszyliśmy w podróż na pustynię Namib, o tym co tam się działo napiszę za chwilę.


wtorek, 12 sierpnia 2014

To już jutro !!!

Jutro wyruszamy do Afryki, najpierw lot do Niemiec a potem samolot do stolicy Namibii - Windhoek.

Ciekawe czy już jutro zobaczę jakieś ciekawe zwierzę, może lwa - :)

Do usłyszenia z Afryki.


piątek, 8 sierpnia 2014

Jestem Pola

Cześć, mam 9 lat  - dzisiaj mam urodziny -:)

Bardzo lubię podróżówać, rodzice mówili mi że pierwszy raz wyjechałam za granicę jak miałam 4 miesiące. Byłam wtedy w Lizbonie, potem pojechałam na 3 tygodnie do Tajlandii. I tak to się zaczęło.

Za 5 dni wybieram się bardzo daleko, jadę pierwszy raz do Afryki. Będę przez dwa tygodnie poznawać Namibię.

Chcę Wam opowadać o tej podróży na moim blogu.

Pozdrawiam

POLA